Marlena Wieteska: Styl zarządzania a płeć

Wydawałoby się, że żyjemy w czasach, w których kwestie dyskryminacji płciowej na rynku pracy odeszły lub odchodzą do lamusa. Równe szanse, zatarcie granic, akceptacja, solidarność, tolerancja – te hasła powtarzane są jak mantra. A jak to wygląda w rzeczywistości?

 

 

 

Wystarczy przyjrzeć się statystykom. Jak dowodzi analiza danych z KRS, przeprowadzona przez wywiadownię gospodarczą Dun & Bradstreet, w 2022 roku liczba kobiet na stanowisku prezesów w Polsce spadła z 23,5 proc. do 19,5 proc.  Aż 80 proc. stanowisk prezesów i 75 proc. stanowisk członków zarządu jest obsadzona przez mężczyzn, pomimo że udział kobiet w polskim rynku pracy wynosi ponad 40 proc.

„Szklany sufit” czy kobieca mentalność?

– Problem jest bardziej złożony niż nam się wydaje. Skłaniałabym się raczej ku temu, że jest to wynik współdziałania obu tych czynników. Jako kobiety często dewaluujemy siebie oraz swoje predyspozycje. – ocenia Marlena Wieteska, dyrektorka marketingu WealthSeed i mentorka w programie Fundacji Liderek Biznesu.

Z raportu Global Entrepreneurship Monitor Polska 2021, omawiającego samoocenę umiejętności biznesowych wynika, iż zaledwie 51 proc. pań (przy 69 proc. panów) ocenia swoje umiejętności jako wystarczające do prowadzenia firmy. Odsetek osób, które nie zdecydowałyby się na założenie własnej działalności gospodarczej z obawy przed niepowodzeniem, wynosi 60 proc. wśród kobiet i 54 proc. wśród mężczyzn. Na tej podstawie można pokusić się o stwierdzenie, że stosunek kobiet wobec samych siebie ma znaczący wpływ na rozwój ich kariery zawodowej.

Poczucie własnej wartości kluczem do sukcesu

Wiele kobiet zarzeka się, że w końcu zmieni pracę, poprosi o podwyżkę czy awans, ale  zanim te obietnice się urealnią, to panie sądzą, że muszą spełnić szereg postawionych sobie wymagań: skończyć kolejny fakultet, sfinalizować duży projekt, nauczyć się trzeciego języka itp. Warto w takiej sytuacji zadać sobie pytanie: czy twój szef/szefowa też kończą kolejne studia? Czy też po godzinach szlifują zdolności lingwistyczne? Często tak bardzo zabiegamy o akceptację, że zapominamy o wewnętrznie umotywowanym samorozwoju.

Kiedy zaczynamy myśleć o własnych mankamentach, to de facto dajemy przyzwolenie na to, aby tak właśnie nas postrzegano. Jednocześnie podejmujemy rywalizację z “zewnętrznie” wyznaczonymi poziomami doskonałości. Jesteśmy stłamszeni poczuciem, że to, co z siebie dajemy jest nieadekwatne do tego, co otrzymujemy – nikt nas nie chwali, nie docenia, nie przyznaje awansu. Sami nie potrafimy stawiać granic ani artykułować własnych potrzeb i oczekiwań.

Przyzwyczajamy drugą stronę do swojej pracowitości, skrupulatności i braku oczekiwań. Pokornie kiwamy głową, gdy szef/szefowa zwraca nam uwagę. Nawet jeśli wiemy, że racja leży po naszej stronie. W efekcie przestajemy się komunikować jak dorosły z dorosłym.

Nasze szczęście, jeśli mamy do czynienia z empatycznym i dojrzałym emocjonalnie przełożonym, który szanuje ludzi. Jednak nierzadko osoba autorytarna czy narcystyczna chętnie wcieli się w rolę rodzica nazbyt wymagającego i krytycznego, wykorzysta nasze zaangażowanie i uzna to za normalne poświęcenie z opcją „daj mi więcej”.

Styl zarządzania nie ma płci

– W istocie nie ma znaczenia czy przełożonym jest kobieta czy mężczyzna. Styl zarządzania to kwestia stricte personalna. Może to niepopularne stwierdzenie, jednak nader często na swojej drodze zawodowej spotykam kobiety, które wchodzą w rywalizację, nie okazują emocji czy są mocno zorientowane na cel. Śmiem twierdzić, że jest to raczej kwestia osobowości, a styl zarządzania wynika z tego, na ile ufamy ludziom, czy mamy w sobie lęk i kontrolujemy nasze otoczenie oraz jaki mamy szacunek do innych – mówi Marlena Wieteska.

Dr Dorota Wiśniewska-Juszczyk, psycholożka z warszawskiego Uniwersytetu SWPS, przeprowadziła badanie na 90 menedżerkach średniego szczebla w polskich korporacjach. Wynika z niego, że kobieta może zarządzać „męską ręką”, a mężczyzna w kobiecym stylu, co potwierdza założenie, iż sposób zarządzania nie ma płci.

Warto jednak zwrócić uwagę na inny, niepokojący czynnik, który niekoniecznie wiąże się ze stylem zarządzania. Mowa tu o wciąż obecnych uprzedzeniach wobec kobiet.

Siła stereotypu

Stereotypy w rekrutacji to codzienność rekruterów: czy warto zatrudnić osobę, która może zajść w ciążę lub wychowuje małe dzieci? Czy nie ucierpi na tym jej praca? Czy zdoła podołać wszystkim obowiązkom? Kobiety, które posiadają odpowiednie wsparcie są z reguły bardziej zmotywowane i zmobilizowane w pracy, ale to wymaga dialogu.

Innym aspektem jest kwestia percepcji kobiet w pracy. Często oceniane są one jako jednostki słabsze, niestabilne emocjonalnie i zbyt wrażliwe i drobiazgowe. Funkcjonujący w takim przekonaniu mężczyźni przeważnie uważają, iż łatwiej będzie im porozumieć się z innym mężczyznami i ma to niejednokrotnie wpływ na potencjalną decyzję o awansie.

Stereotypy przekładają się również na sposób traktowania kobiet w organizacjach. Brzmi to jak relikt przeszłości? Może w korporacjach, jednak w wielu mniejszych przedsiębiorstwach to wciąż codzienność.

Relacja z innymi kobietami nie tylko dodaje siły, ale również może wpłynąć na karierę zawodową – powinno to być postrzegane jako ogromny kapitał.

– Odnoszę wrażenie, że kobiety coraz bardziej świadomie korzystają z mocy kapitału do rozbijania szklanego sufitu. W Fundacji Liderek Biznesu poznaję wiele niesamowitych kobiet, dzielę się swoim doświadczeniem oraz korzystam z interesujących szkoleń. Uważam, iż największe bariery to nachodzące na siebie przekonanie kobiet i stereotypy mężczyzn, co wymaga nakładu pracy i edukacji z obu stron. Przy chęci i dobrej woli, wolni od uprzedzeń, jesteśmy w stanie zbudować zróżnicowane, ale efektywne zespoły. Pracuję w branży zdominowanej przez mężczyzn i dostrzegam konieczność zatrudniania kobiet. Potrzeby kobiet w zakresie korzystania z produktów finansowych tj. aplikacja WealthSeed niekoniecznie są brane pod uwagę, jeśli decyzje podejmują tylko mężczyźni. Zespoły takie jak nasz pracują nad tym, aby to zmienić. – podsumowuje Marlena Wieteska.

 

Marlena Wieteska jest mentorką w programie Fundacji Liderek Biznesu oraz dyrektorką marketingu WealthSeed – aplikacji do łatwego inwestowania i zarządzania finansami osobistymi.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.